Menu

Dzisiaj pokażę wam test, jaki moja córka przeprowadziła na wygranej Trikolinie Boingo w jednym z konkursów na forum Parenting.

 Jak Trikolina wygląda wizualnie?

Na początek przyjrzyjmy się kwestiom wizualnym. Opakowanie jest ładne, widać wszystkie elementy zestawu dzięki temu, że jest przezroczyste.

  

Z tyłu opakowania mamy pokazne różne kombinacje, dzięki czemu możemy zebrać całą kolekcję stworków:


W przybliżeniu wygląda to tak:


 Mamy dostępnych 6 kształtów foremek. Z każdego koloru (kształtu) możemy zrobić 4 postacie, zatem w sumie wychodzi 24 figurki do zabawy. :) Jeśli oczywiście zechcemy możemy stworzyć ich więcej korzystając z dostępnych akcesoriów niekoniecznie tworząc stworki według wzoru. :)

Na opakowaniu mamy informację, iż trikolina świeci w ciemności:


 Zostało to przez nas sprawdzone i rzeczywiście - kolor zielony świeci w ciemności. Pozostałe trzy nie.

Na dole opakowania przedstawiona jest wizualnie instrukcja tworzenia stworków za pomocą dołączonych do zestawu forek:


Muszę jednak przyznać, iż niestety stworzenie storka nie jest takie łatwe jak to wygląda. Po włożeniu trikoliny do foremki trudno jest ją później wyciągnąć w taki sposób, aby jej kształt się zachował. Trudno było to zrobić mnie, a co dopiero dziecku. Jednak nie przeszkadza to w zabawie tą masą.

Co zatem zawiera zestaw Trikoliny?

1) Naklejki na Trikolinę:


Są tutaj załączone cztery sztuki naklejek, które możemy przykleić na Trikolinę. Dzięki temu nasza postać uzyskuje twarz. Pomimo wspomnianych wcześniej trudności z uformowaniem kształtu z formki możemy przecież sami uformować jakąś postać i przykleić naklejkę w odpowiednim miejscu.

2) Cztery foremki do Trikoliny:


Niestety nie udało mi się zrobić lepszego zdjęcia. Ale mniej więcej ogólny zarys foremek można zobaczyć. :)

3) Cztery naklejki stworków z Trikoliny:


Możemy dzięki tym naklejkom zobaczyć jakie stworki możemy stworzyć za pomocą tego zestawu. Bardzo pomocne przy kolekcjonowaniu ich. Poza tym dziecko będzie miało frajdę przyklejając je. :)

4) Cztery opakowania Trikoliny:


Każdy kolor został zamkniety w osobnym plastikowym pojemniczku. Ciekawostką jest to, że nawet jeśli wsadzimy Trikolinę do pojemniczka zwiniętą w kuleczkę, czy w inny kształt - ona i tak powróci do takiej postaci jak na fotografii. Poprostu rozpłynie się po pojemniczku. :)

Jakie właściwości ma Trikolina?

Po pierwsze Trikolina jest bardzo rozciągliwa, co bardzo podoba się mojej Kinii:





Nawet zaczęła z Trikoliny lepić makaron (przynajmniej tak mówiła):






 Po drugie ulepiona w kuleczkę Trikolina odbija się! :




 Czy można ze sobą mieszać różne kolory Trikoliny?

Tak, kolory można ze sobą mieszać. Trikolina łączy się ze sobą bez problemu. Jednak odradzam taką opcję. :) Dlaczego? Otóż wygląda ona wtedy niezbyt ciekawie, przynajmniej po zmieszaniu wszystkich kolorów. Ewentualnie można popróbować złączyć ze sobą dwa kolory w celu otzrymania innego odcienia.

Trochę poeksperymentowałyśmy z łączeniem kolorów i oto co nam wyszło:

Po zmieszaniu fioletowej Trikoliny z zieloną, otrzymałyśmy kolor szary:


Gdy do szarej Trikoliny dodamy kolor różowy to otrzymamy jasnoróżowy:


Gdy do otrzymanej masy dodamy trikolinę w kolorze niebieskim możemy otrzymać taką kuleczkę w paski:


Jednak efekt taki uzyskamy poprzez lekkie zmieszanie ze sobą kolorów, tzn. dodanie koloru niebieskiego i obrócenie kuleczki kilka razy delikatnie w dłoniach. Jeśli będziemy to robić energicznie, to trykolina znów osiągnie jednolity kolor:


Kuleczka po zmieszaniu wszystkich kolorów stała się niebieska. Co jednak się stanie, gdy dodamy do niej jeszcze raz jakiś kolor? Spróbowałyśmy z zielonym:




Jak widzimy kuleczka nadal jest niebieska. Po dodaniu do szarej koloru różowego kulka zrobiła się jasnoróżowa, a co się stanie, gdy teraz dodamy różowy?



Jak widzimy kuleczka nadal jest niebieska. Zmieniła jedynie trochę swój odcień. Zatem za każdym razem, gdy wśród zmieszanych kolorów jest kolor niebieski trikoliny, to będzie ona miała taki właśnie odcień. Zatem w najgorszym przypadku otrzymamy duuużo niebieskiej trikoliny, Może nie jest to tragedia, ale tutaj możecie zobaczyć, że lepiej kolorów nie mieszać:


Mam nadzieję, że test Trikoliny Boingo się wam spodobał. :) Zapraszam do komentowania. Może podzielicie się własnym doświdczeniem odnośnie tej masy plastycznej?


Przydatny post? Udostępnij go!

1 komentarz:

  1. Spróbujcie szarpnąć gwałtownie pasek trikoliny - powinien przerwać się równo jakby przecięty ostrym nożem (my mamy tricolinę przez C i tak właśnie się zachowuje przy szarpnięciu).
    A łączenie kolorów ma swoje prawa (nie tylko w trikolinie), jak do ciemniejszego koloru dodasz jaśniejszego, to nic się nie zmieni - trzeba dodać ciemniejszy DO jaśniejszego - spróbujcie z farbami, plasteliną, kolorową wodą (ciekawe doświadczenie :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że poświeciłeś chwile czasu by dobrnąć do końca postu. :) Jeśli Ci się podobało to pozostaw po sobie jakiś ślad... ja także Cię odwiedzę. :) Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Podoba Wam się mój blog? Chcecie być zawsze na bieżąco? Wystarczy dodać go do obserwowanych. :)

Mama-AsiaLM.pl - Blog Parentingowy, recenzje książek dla dzieci i kobiet © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Mama-AsiaLM.pl