Menu

Zaczynając czytać tą książkę zarówno ja jak i Kinia zastanawiałyśmy się kim są tytułowe tuptaki? Kto to taki? Oczywiście zostało to świetnie wytłumaczone już na początku. :) Okazało się, że tuptaki, to po prostu ... ludzie. :)

Z ogólnych informacji o książce:
Tytuł: Teofil Ćwirek i tajemnica tuptaków
Tytuł oryginału: Theophil Tschilp und das Geheimnis der Staublinge
Autor: Rudolf Horn, 
Ilustracje: Ingrid i Dieter Schubert
Tłumaczenie: Piotr Szymański
Redakcja: red. techniczna: Tadeusz Zawadzki
Wydawca: Oficyna Wydawnicza Vocatio
Wydawca oryginału: R. Brockhaus Verlag
Format: 165 x 240 mm
Oprawa: twarda, lakierowana, szyta
 Liczba stron: 276


Od Wydawcy: 
"Lew Simba ponownie otworzył oczy, ale pozostał w pozycji leżącej.  
–Ćwirku – powiedział, wzdychając – jesteś tak samo gadatliwy, jak twój dziadek, ale zapewne długo jeszcze nie będziesz tak mądry jak on. Dam ci jedną dobrą radę: schodź tuptakom z drogi! Wyglądają na godnych litości i słabych – i w pewnym stopniu tacy właśnie są – lecz jednocześnie potrafią być bardzo niebezpieczni.   
Simba zmarszczył nos, jakby poczuł jakiś nieprzyjemny zapach.  
–Tuptaki – dodał tajemniczo – to dziwne istoty. Strzeż się ich, Ćwirku!  
Czy Teofil Ćwirek powinien posłuchać rady lwa? To przecież jeszcze całkiem mały wróbelek. Ale tak mały, za jakiego uważa go jego mama, nie jest już od dawna. A już na pewno nie jest głuptasem. Step zna w każdym razie doskonale. A poza tym, co może się stać komuś, kto potrafi latać? Ćwirek postanawia zgłębić tajemnicę tuptaków.  

Tak rozpoczyna się przygoda, która zaprowadzi wróbelka aż na krańce stepu i w której nie raz będzie się musiał wykazać wielką odwagą i użyć wszystkich sił i całej mocy swego wróbelkowego rozumu.   
Teofil Ćwirek i tajemnica tuptaków to historie biblijne opowiedziane z niezwykłej perspektywy stepowych zwierząt, pełne napięcia i humoru. Przyprawiają one dzieci o wzruszenie i radosne bicie serduszka, gdy wraz z Ćwirkiem dowiadują się od groźnego lwa, dlaczego ludzie opuścili Raj (Rdz 1-2), gdy żaba opowiada o niesamowitej walce jej plemienia z egipskim faraonem (Wj 7,26-28, 11-13), a bawół – o przedziwnych narodzinach Zbawiciela w stajence (Mt 1,18-2,23), gdy kos radośnie zaśpiewa o poranku (J 20,1-18, Ap 21,1-5)."


Teofil Ćwirek i tajemnica tuptaków, czyli zwierzęta opowiadają historie biblijne to książeczka, która w bardzo przystępny i ciekawy sposób zapoznaje dziecko z historiami biblijnymi. Główny bohater, którym jest tytułowy wróbelek Teofil Ćwirek odwiedzając kolejno różne zwierzęta zadaje pytania, oraz z zaciekawieniem wysłuchuje opowieści. I tak od lwa Simby dowiaduje się o Raju, od węża Kąsacza o poznaniu zła i śmierci, a od dzikich psów słyszy opowieść o Kainie i Ablu. Książka napisana jest w taki sposób, iż opowieści biblijne przeplatają się z przygodami Ćwirka, a wróbelek kończąc wizytę u jednego ze zwierząt zostaje z następnym pytaniem, z następną niewiadomą. Aby poznać na nie odpowiedź musi odwiedzić znów kogoś innego i spróbować go nakłonić do opowiedzenia kolejnej historii, co nie zawsze jest łatwe, a czasami nawet niebezpieczne. Jak wygląda nasz Ćwirek? Otóz możemy go zobaczyć na każdej nieparzystej stronie książeczki, zatem towarzyszy nam przez całą lekturę. :)


Każda opowieść oprócz tytułu, który wskazuje na to z jakimi zwierzętami ćwirek będzie miał tym razem do czynienia zawiera także odpowiednią ilustrację, oraz podtytuł, który informuje nas która historia biblijna będzie opowiedziana.

 Kilka z ponad dwudziestu historii zawiera jednak pewne ostrzeżenie. Chodzi o mały znaczek umieszczony po prawej stronie tytułu danego opowiadania. Według zaleceń historie te są wskazne dopiero dla co najmniej 6-letnich dzieci.
Historie te pobudzają bardzo wyobraźnię dziecka i zapoznanie z nimi po prostu powinno należeć do rodzica. Każde dziecko jest inne i to rodzic powinien zdecydować, czy i kiedy zapoznać dziecko z danym zagadnieniem. Wydawca zamieścił takie oto informacje na ten temat: "Znakiem tym oznaczono rozdziały, które powinny być poddane kontroli dorosłych tuptaków, z uwagi na scenki silnie pobudzające wyobraźnię tuptaczątek, zwłaszcza małych lub wrażliwych." Moja rada jest taka, aby te opowieści po prostu przeczytać wcześniej i wtedy zadecydować, czy przeczytać je dziecku, czy może trochę z tym poczekać.

Jeśli chodzi o Kingusię to książka bardzo się jej podoba i często do niej wracamy. Rozdziały, które zostały oznaczone specjalnym znaczkiem także czytałyśmy (czasami po prostu coś pominęłam, lub powiedziałam innymi słowami). :) Jest to świetna lektura, która może być czytana przed zaśnięciem. Szczególnie polecam tym rodzicom, którzy pragną już od najmłodszych lat przekazać wartości biblijne swoim pociechom i wprowadzić je, oraz pomóc zrozumieć biblijny świat.

Dziękuję Oficynie wydawniczej Vocatio za możliwość zrecenzowania tej książeczki i zachęcam Was do odwiedzin:
http://www.vocatio.com.pl



Przydatny post? Udostępnij go!

3 komentarze:

  1. Jakie piękne ilustracje. Zakochałam się w nich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie profesjonalne rysunki, wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiszę do mojej listy książek dla Gibonika.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że poświeciłeś chwile czasu by dobrnąć do końca postu. :) Jeśli Ci się podobało to pozostaw po sobie jakiś ślad... ja także Cię odwiedzę. :) Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Podoba Wam się mój blog? Chcecie być zawsze na bieżąco? Wystarczy dodać go do obserwowanych. :)

Mama-AsiaLM.pl - Blog Parentingowy, recenzje książek dla dzieci i kobiet © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Mama-AsiaLM.pl