Menu

Takie milutkie, malutkie i świetnie nadaje się do zabawy .... czy aby na pewno takie właśnie są zwierzęta? Czy kupując dziecku kotka, czy pieska postrzegamy go jako zabawkę? Czy ktoś zastanawia się, że zwierzak to przede wszystkim żywe stworzenie wymagające opieki? Jak zatem poradzić sobie z prośbami dziecka, które bardzo chce mieć własne zwierzątko? Ulec, czy może kategorycznie wyrazić sprzeciw?


Zgodzić się na zwierzaka, czy nie?


Zwierzęta to przede wszystkim istoty żywe, które wymagają opieki i nie raz miłości ze strony właścieiela. Posiadanie zwierząt na pewno niesie za sobą wiele zalet, jednak czy na pewno dla każdego? Nad posiadaniem pupila należy się pożądnie zastanowić, aby potem nie żałować swojej decyzji, gdyż raz podjęta będzie miała bardzo duży wpływ na cała rodzinę. O czym zatem należy pamiętać i na co zwrócić uwagę przed wyborem zwierzaka?

Po pierwsze zwróć uwagę na to w jakim wieku jest twoje dziecko.
Dziesięciolatek świetnie poradzi sobie z wyprowadzaniem małego pieska, jednak trzyletnie dziecko może mieć z tym duży problem. Poza tym małe dziecko nie zrobi tego samo! Przed podjęciem decyzji przygarnięcia pod swój dach zwierzaka warto się zastanowić po co w ogóle go chcemy? Jeśli odpowiedź brzmi "do zabawy", "żeby dziecko miało zwierzątko", lub po prostu, bo "dziecko chce" to od razu mówię: NIE MA TO SENSU. Zwierzak powinien być "dopasowany przede wszystkim do wieku dziecka.

Po drugie ( a może ten punkt powinien być na pierwszym miejscu) warto zwrócić uwagę na fakt, czy nikt w rodzinie nie jest uczulony np. na sierść. Jeśli dziecko jest wystarczająco duże warto nawet zrobić odpowiednie badania pod tym kątem. Znam niestety przypadki, gdzie już "po fakcie" okazało się, że dziecko jest uczulone na sierść i kota trzeba się "pozbyć", a chomika zatrzymamy pomimo alergii, jednak będziemy go trzymać w piwnicy w klatce! No niestety, ale o takich rzeczach powinniśmy pomyśleć na samym początku, a nie dopiero gdy dziecko i zwierzę się do siebie przyzwyczają, a może i zdążą pokochać.

Po trzecie trzeba zadać sobie pytanie, czy ja jako rodzic będę mieć czas na opiekę nad zwierzakiem? Tak, rodzic. Nie dziecko! Dziecko może się tej opieki uczyć, ale nie możemy od niego wymagać, aby wszystko związane ze zwierzęciem robiło samo! Przynajmniej nie od początku. No chyba, że mówimy tutaj o nastolatku, ale i te chodzą choćby do szkoły, a psa wyprowadzić trzeba...

Po czwarte trzeba pomyśleć nad tym jakie to ma być zwierzątko! Nie wystarczy popatrzeć na jego wygląd! Najlepiej pomyśleć nad tym wspólnie całą rodziną. Jeśli mieszkacie w bloku warto najpierw zapytać się o pozwolenie na posiadanie zwierzaka, bo niestety nie wszędzie jest to takie oczywiste. Poczytać o potrzebach danego zwierzaka i przede wszystkim o obowiązkach które się z tym wiążą. Dla jednych świetnym rozwiązaniem będzie posiadanie psa, dla innych lepsze będzie akwarium z rybkami! Trzeba pod uwagę wziąć wiek dziecka, waszą pracę, a także możliwości jak np. posiadanie/ bądź nie dużego ogrodu.

Po piąte warto wcześniej zapoznać dziecko z jakimś zwierzakiem i zobaczyć jak się w stosunku do niego zachowuje. Jeśli mamy w domu ośmiolatka, a w klasie do której chodzi dzieci mają dyżury i mogą na weekend zabrać go do domu to pozwólmy mu na to! Dzięki temu zobaczymy reakcję dziecka na obowiązki związane ze zwierzęciem, a także i na to jak je będzie traktować. Jeśli takiej możliwości nie macie zabierzcie dziecko gdzieś nad staw, czy inne miejsce gdzie można np. nakarmić kaczki, czy gołębie. Zwróćcie uwagę na zachowanie dziecka względem ptaków. Czy dzielnie i z zainteresowaniem je obserwuje i karmi? A może straszy, goni i nie reaguje na nasze prośby, że tak robić nie wolno, bo zwierzątka się boją? Zachowanie dziecka w takich sytuacjach może nam dużo powiedzieć. Może przyjeżdża do waszej miejscowości cyrk? To również doskonała okazja do poznania reakcji dziecka, a może macie znajomych którzy posiadają jakieś zwierzaki? Warto odwiedzić ich przed podjęciem decyzji o posiadaniu własnego pupila.
Po szóste weź pod uwagę, że zwierze będzie Wam towarzyszyło przez wiele lat! A nie tylko miesiąc, czy weekend. Zastanów się co zrobisz ze zwierzęciem gdy przyjdą wakację. Czy będzie się miał kto nim zająć gdy przyjdzie okres urlopowy? Psa, czy kota można zabrać ze sobą, papugę w sumie też, ale rybki wymagają karmienia i akwarium nie wpakujesz do samochodu. :)

Przyjmijmy, że po wielkiej debacie i przemyśleniach zdecydowaliście się na posiadanie zwierzaka - i co dalej?
Warto po niego jechać razem z dzieckiem, niech też ma swój udział w jego wyborze. Jeśli zdecydujecie się np. na papugę, czy rybki najpierw należy odpowiednio przygotować klatkę/ akwarium. Jeśli ma to być chomik, czy króliczek miniaturowy trzeba pamiętać także o zabezpieczeniu mieszkania, m.in. kabli gdyż zwierzaki te chętnie je przegryzają, co zagraża bezpieczeństwu ich, jak i waszemu. Przy psie, czy kocie należy zakupić miski, karmę, legowisko, smycz itp. 

Zaangażuj dziecko w przygotowania na przyjście jego ukochanego pupila.

Maluch może pomagać przy zakupach. Zawsze można zapytać się dziecka, czy lepsza będzie niebieska, czy żółta miska dla pieska, czerwona czy czarna smycz. Dzięki temu nasza pociecha poczuje się ważna i będzie miała jakiś wybór, a dzięki temu swój udział w przygotowaniach. 

Dziecko może również pomagać w przygotowaniach w domu. Jeśli zdecydowaliśmy się na akwarium dziecko może pomagać przy płukaniu żwirku, może ułożyć w środku korzenie akwariowe, domek, czy też roślinki. Jeśli naszym wyborem jest piesek maluch może zadecydować który kolor miski będzie przeznaczony na karmę, który na wodę i ułożyć je w wyznaczonym przez rodzica miejscu.

Przynajmniej na początku nie zostawiaj dziecka samego ze zwierzątkiem. Przy małym dziecku nigdy nie zostawiaj go samego gdyż zarówno zwierzak może zrobić mu krzywdę, jak i dziecko nawet nieświadomie może skrzywdzić pupila. Przy trochę starszym dziecku przynajmniej na początku również towarzysz mu podczas zabawy, czy wypełniania obowiązków. Dziecko może po prostu nie wiedzieć jak daną rzecz zrobić i warto mu to wtedy pokazać i nauczyć poprawnego zachowania i zachowań w danej sytuacji.
Jakie obowiązki mogą spoczywać na małym dziecku?  Nie rób wszystkiego za dziecko! Pokaż co i jak może robić! Już nawet trzylatek może pomagać przy karmieniu, czy sprzątaniu. :) Kinia bardzo chętnie karmi rybki, sypie pokarm papudze i wymienia jej wodę. Dziecko może także myć miski psa, czy kota. Także zabawa z ukochanym zwierzakiem sprawia mnóstwo radości - pod warunkiem, że dziecko wie jak się z nim bawić! Rybki chętnie podążają za palcem przyłożonym do akwarium. Kinia nazywa to zabawą w berka. Papugę nosi na ręcę, głaska i nawet ogląda z nią bajki. Psu rzuca piłki, lubi przeciąganie sznurkiem, czy po prostu głaskanie po brzuszku. Ważne jest, aby dziecko wiedziało co może zrobić, aby nie skrzywdzić siebie, lub zwierzaka, co mogłoby skutkować dziobnięciem, czy nawet ugryzieniem. Niedopuszczalne jest dla mnie ciągnięcie kota za ogon, czy drażnienie warczącego psa przez dziecko - a niestety i z takimi zachowaniami się spotykałam. Najgorsze, że gdy dzieci były narażona na niebezpieczeństwo (podrapanie, ugryzienie) jedyną reakcją ich rodziców był śmiech i zachęcanie dziecka do dalszych działań krzywdzących zwierzę. Jeśli takie sytuacje również Cię śmieszą to od razu zrezygnuj z posiadania jakiegokolwiek zwierzaka, jeśli tak jak dla mnie są niedopuszczalne śmiało możesz się zastanawiać nad pupilem dla swojej pociechy. Ale pamiętaj, że w teorii bedzie to zwierzak dziecka, w praktyce - Twój! I choć dziecko będzie miało wyznaczone obowiązki czasami może po prostu zaprotestować, czy też najzwyczajniej w świecie być za małe na niektóre rzeczy, jak np. wyczyszczenie filtra w akwarium. A posiadając zwierzaka nakarmić i posprzątać po nim trzeba, a niektóre także wyprowadzić na spacer. :)
Przydatny post? Udostępnij go!

5 komentarzy:

  1. Zwierzęta zawsze były wokół nas, żyjemy w symbiozie z nimi, a one z nami.Aktualni emamy dwa pieski, ale również mamy dużo gości, a to koty sąsiadów nas odiwedzają, czasem nawet do pokoju zaglądną przez otwarte okno, a to mrówki giganty w ogrodzie się zagnieździły, a to rogacz przemknie cichaczem, czasem tez liska dojrzeć możemy, no i o masie ptaszków wspomnieć powinnam, a nawet ostatnio Pan Dudek nas nawiedził :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się zgodziłam, może dlatego, że sama uwielbiam zwierzęta...Rybką wodę zmieniam ja, Niko je dokarmia - jeszcze żyją, świnka morska dre morde o jedzenie więc nie ma szans o niej zapomnieć, klatke zmieniamy jej na zmianę choć zastanawiam się czy tego nie zmienić, a psa osobiście pod autobus bym wepchnęła, choć ostatnio jakoś mi te chęci przechodzą...Myślę o kocie, ale Frodo boi się kotów, a ja uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli rodzic ma świadomość, że będzie musiał sam się nim zajmować i tego chce to proszę bardzo. W większości wypadków dla dziecka zwierzątko to kaprys na chwilę.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, jaki mądry i potrzebny post! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ważnych rzeczy uczy się dziecko gdy przebywa z zwierzakiem w domu. Zwierzęta uczą sporo wartości, zwłaszcza dzieci. Kawał dobrej roboty dla autora wpisu, dzięki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że poświeciłeś chwile czasu by dobrnąć do końca postu. :) Jeśli Ci się podobało to pozostaw po sobie jakiś ślad... ja także Cię odwiedzę. :) Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Podoba Wam się mój blog? Chcecie być zawsze na bieżąco? Wystarczy dodać go do obserwowanych. :)

Mama-AsiaLM.pl - Blog Parentingowy, recenzje książek dla dzieci i kobiet © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Mama-AsiaLM.pl