Menu

Każda z nas przygotowuje się na bycie mamą, a gdy już nią zostajemy zdajemy sobie nagle sprawę, że wielu rzeczy nadal musimy się nauczyć, a czasu niestety na to brakuje. Małe dziecko przeważnie pochłania większość naszego czasu, a co za tym idzie szukamy udogodnień, aby jednak nam go wystarczyło, bo "zawsze jest coś do zrobienia". Poniżej przedstawię Wam 6 rzeczy dzięki którym opieka nad dzieckiem, a zwłaszcza niemowlakiem będzie dużo łatwiejsza:

1. Termometr bezdotykowy:
Termometr jak wiadomo powinien znaleźć się w każdym domu, gdyż niestety nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać. Kiedyś pamiętam używało się starych termometrów rtęciowych, które miały oczywiście swoje wady i zalety. Teraz bardzo trudno o taki, a szkoda bo miał jedną ważną zaletę: po 7-10 minach pokazywał idealnie temperaturę ciała. Teraz trudno o taką dokładność, chociaż z dostępnych na rynku możemy przebierać w wielu ofertach. Wadą jednak było także to, że małe dziecko niestety tyle czasu nie potrafiło usiedzieć grzecznie w miejscu. 

Termometr bezdotykowy, który możemy teraz kupić praktycznie wszędzie - czy to w aptece, czy przez internet - idealnie sprawdzi się przy maluszku. Osobiście posiadam taki i jestem z niego zadowolona. Przy wyborze zwróćcie jednak uwagę na to, jakie posiada funkcje. Mój termometr Abakus Baby mierzy temperaturę na czole (warto na to zwracać uwagę, gdyż niektóre mierzą np. tylko za uchem). Dodatkowo posiada bardzo przydatne (przynajmniej dla mnie) funkcje mierzenia temperatury w pomieszczeniu, jak i temperaturę wody (do mierzenia temp. wody do kąpania w wanience, bądź do pomiaru temp. wody w butelce do przygotowania mleka, czy herbatki). Warto jednak pamiętać o tym, że niestety taki termometr nie sprawdzi się, gdy dziecko ma spocone czoło, bądź miało przed chwilą robione zimne okłady celem zbicia gorączki. W takich sytuacjach najlepiej posiadać w domu także prosty termometr elektroniczny, który należy umieścić pod pachą (lub w innym miejscu - w zależności od modelu i potrzeb).

2. Waga elektroniczna dla dzieci
Nie zawsze jest potrzebna, jednak tak naprawdę bardzo potrafi poprawić samopoczucie matki, szczególnie karmiącej piersią. Po pierwsze dzięki wadze widzimy, czy nasze dziecko przybiera na wadze i nie musimy w tym celu specjalnie udawać się do przychodni - gdzie może pozwolą nam z niej skorzystać narażając dodatkowo dziecko na niepotrzebny kontakt z bakteriami (a w takich miejscach ich nie brakuje). Po drugie karmiąc dziecko piersią wiemy ile zjadło. :) I to jest dla mnie ogromna zaleta wagi elektronicznej. Skąd to wiemy? Otóż należy przed karmieniem położyć dziecko na wadze i zważyć, a wynik zapisać na kartce. Następnie przykładamy dziecko do piersi, a po skończeniu karmienia znów ważymy. Ważne:
- dziecko ważymy w ubranku
- jeśli podczas posiłku dziecko zrobi do pieluszki to mimo to ważymy je i dopiero potem przebieramy (wynik będzie poprawny, bo przecież wcześniej zawartość pieluszki miało w brzuszku).
I nie jest to mój wymysł, bo metody tej nauczyli mnie, gdy byłam z Kinią w szpitalu w pierwszych tygodniach jej życia. Dzięki niej mogłam ocenić (zarówna sama, jak i lekarze) czy dziecko dostaje wystarczająco dużo pokarmu z piersi, czy też należy je dokarmiać butelką, aby prawidłowo się rozwijało. 

Przy wyborze wagi warto się kierować kilkoma rzeczami:
- funkcja tary - funkcja ta polega na tym, że jeśli położymy coś na wadze i wciśniemy tą funkcję to waga nadal będzie pokazywać zero. Pamiętajcie, że dziecka nie kładziemy na zimnej wadze, a najlepiej jest położyć pieluszkę tetrową, lub kocyk i dopiero ważyć maluszka. Dzięki niej nie trzeba za każdym razem odliczać wagi pieluszki, a jedynie przed położeniem dziecka na wadze wytarować ją. 
- podziałka co 5 g - bardzo ważna rzecz - większość wag, które są dostępne na rynku, mimo że kusi swoją niską ceną nie mają takiej dokładności. Jeśli kupujesz wagę, bo chcesz wiedzieć ile twoje dziecko zjadło pokarmu z piersi to waga tą funkcję mieć musi! Jest to dokładność trzech miejsc po przecinku (większość wag pokazuje z dokładnością tylko dwóch miejsc po przecinku - mimo, że niektóre pokazują wynik trzycyfrowy - należy o tym pamiętać. Przeważnie przy takich wagach pisze, że ich dokładność wynosi +-10g lub 0,01 kg). 
- funkcja hold - nie jest niezbędna, jednak warto kupić wagę, którą ją ma. Funkcja ta bowiem ułatwia nam ważenie maluszka, który jest bardzo ruchliwy. W wiadomo, że gdy malec się rusza, to i wynik na wadze się zmienia pokazując raz mniej, raz więcej. Funkcja ta "wyłapuje" odpowiednią wagę. Funkcja hold określana jest jako "pomiar masy ciała ruszającego się niemowlęcia". 
- kształt wagi - tutaj także warto pamiętać o tym, że kiedyś przecież nasze dziecko zacznie siedzieć i tym bardziej trudno będzie je przekonać do tego, żeby się na niej położyło. Zresztą dziecko rośnie i w końcu na wadze się nie zmieści. Warto zatem wybrać taką wagę, która umożliwia ważenie dzieci zarówno na leżąco, jak i na siedząco.

Przeszukując internet znalazłam jedną wagę spełniającą moje wymagania - Beurer JBY80. Jeśli znajdziecie inne modele będę wdzięczna za wpisanie ich w komentarzu.


3. Podgrzewacz do butelek
Podgrzewacz do butek może okazać się przydatny nawet jeśli karmisz piersią. Możemy w nim podgrzewać wodę zarówno do przygotowania mleka, jak i herbatki, czy zrobienia kaszki (Kinia na przykład nie jadła w ogóle kaszki z miseczki bo jej taka gęsta nie smakowała, za to kaszka rzadka zrobiona do butelki i pita przez smoczek była jej przysmakiem dość długo).

Przy wyborze podgrzewacza także warto zwrócić uwagę na kilka istotnych rzeczy:
- funkcje podgrzewacza - jest wiele funkcji które mogę posiadać podgrzewacze: mogą np. mieć skalę od 0 do 4 (jak było w przypadku mojego) które mówią nam o tym do jakiej temp. zostaje podgrzana woda, mogę także mieć termostat, który zapobiega jego przegrzaniu, czy nawet termoopakowanie (specjalną powłokę wewnętrzną, która utrzymuje temperaturę - przydatne w podróży). Niektóre podgrzewacze mają też specjalne paski w zestawie, które służą do zamocowania go do wózka, czy torby.
- wielkość otworu na butelkę - niektóre podgrzewacze niestety mają bardzo wąskie otwory i takich nie polecam, gdyż podgrzejemy w nich co prawda wodę, ale tylko w niektórych butelkach. Dostępne są już na rynku takie, które dość, że pomieszczą każdą butelkę, to nawet oferują podgrzanie w nich gotowych słoiczków, dzięki czemu zawartości nie trzeba nigdzie przekładać, czy podgrzewać na kuchence nad parą, a wystarczy jedynie podgrzać.
- możliwość podgrzania w samochodzie - Niestety nie wszystkie podgrzewacze są do tego przystosowane, zatem wybierając taki warto zwrócić uwagę na fakt, czy mają odpowiednią końcówkę umożliwiającą podgrzewanie za pomocą zarówno zwykłe gniazdka w domu, jak i za pomocą gniazdka zapalniczki samochodowej.

4. Tablet
I tutaj pewnie Was zaskoczę, ale tablet również może się okazać bardzo przydatny. Możemy go bowiem zabrać na wizytę do lekarza, czy jakiś inny przyjemniejszy, ale dłuższy wyjazd. Dzięki możliwości oglądania bajek, czy też ich słuchania z pomocą audiobooków możemy spokojnie zająć się prowadzeniem samochodu. Istnieje także całe mnóstwo gier, które po prostu uczą dzieci cyferek, literek, czy czytania, rozwijają zdolności dziecka poprzez naukę układania puzzli, szukania różnic itp. Nie mówię żeby dać dziecku tablet i mieć święty spokój, ale żeby w pewnym stopniu i sytuacjach z niego odpowiednio korzystać. Nawet niemowlakowi możemy puścić na nim piosenki, kołysanki czy bajeczki podczas gdy musimy zająć się przygotowaniem obiadu, czy sprzątaniem.

5. Chusta
Choć sama chusty nie używałam przy Kingusi to uważam, iż jest świetnym wynalazkiem. :) Dzięki niej możemy mieć malucha przy sobie nawet podczas sprzątania, czy innych prac domowych. Nie zawsze jest bowiem tak, że dziecko spokojnie będzie leżało, czy spało gdy my akurat musimy coś zrobić. Często jest tak, że niemowlak po prostu chce być blisko rodziców i to mu wystarcza do szczęścia. Chusta na pewno świetnie się wtedy sprawdzi. Wiadomo nie od dziś zresztą, że dzieci potrzebują bliskości i nawet Kinia często podchodzi do mnie i się po prostu przytula mówiąc "Kocham Cię mamusiu", a potem: "czy chcesz się jeszcze do mnie przytulić?" i tak potrafimy się przytulać naprawdę długo. :) Nawet pisząc ten post siedzi przytulona do mnie. :)

6. Niania elektroniczna
Nieprzydatna jedynie w sytuacji gdzie zawsze ktoś może być przy dziecku. Teraz na rynku jest ogromny ich wybór, a także wybór funkcji które posiadają. Możemy zaopatrzyć się w nianię która przekazuje nam tylko dźwięk - zatem słyszymy w odbiorniku, gdy np. dziecko płacze. Niektóre mają funkcję, dzięki której dziecko może także i nas słyszeć. Bardzo fajne są te z kamerą, dzięki czemu mamy podgląd na to co malec robi i spokojnie zejść np. do piwnicy po ziemniaki, czy nawet iść się wykąpać, lub wywiesić pranie. Niania elektroniczna przyda się nie tylko rodzicom niemowlaka, bo nawet starsze dziecko może jej używać (przy funkcji rozmowy) do komunikacji z nami gdy np. wyjdziemy na dwór. Niektóre dają się sterować z pilota włączając kołysanki, czy też mają podgląd na podczerwień, dzięki czemu bez problemu możemy obserwować śpiącą pociechę.

Od dawna ludzkość dąży do tego, żeby ułatwiać sobie życie różnymi wynalazkami, które stopniowo wprowadzamy we własne życie. Trudno nawet sobie wyobrazić, że kiedyś nie było telewizorów, nie wspominając już o tabletach, telefonach komórkowych, czy komputerach. Teraz możemy korzystać z takich udogodnień jak termostaty elektroniczne, zmywarki, suszarki, pralki z funkcją opóźnienia prania, programowaniem, czy blokadą przed dziećmi. Wszystko po to, aby ułatwić nam życie, zatem dlaczego nie skorzystać i nie zaoszczędzić trochę czasu, który w dzisiejszych czasach jest tak cenny.

A Wy znacie jakieś inne przydatne rzeczy? A może możecie polecić jakiś konkretny model którejś z wymienionych powyżej? Zapraszam do wypowiadania się w komentarzach. :)
Przydatny post? Udostępnij go!

1 komentarz:

  1. Dla mnie genialnym wynalazkiem jest stelaż do wanienki. Niby takie nic, ale po pierwsze nie boli kręgosłup, bo wanienka jest na odpowiedniej wysokości. Po drugie, przy wylewaniu wody działamy na zasadzie dźwigni, więc nie trzeba jej dźwigać. Same plusy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że poświeciłeś chwile czasu by dobrnąć do końca postu. :) Jeśli Ci się podobało to pozostaw po sobie jakiś ślad... ja także Cię odwiedzę. :) Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Podoba Wam się mój blog? Chcecie być zawsze na bieżąco? Wystarczy dodać go do obserwowanych. :)

Mama-AsiaLM.pl - Blog Parentingowy, recenzje książek dla dzieci i kobiet © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Mama-AsiaLM.pl