Menu

"Dlaczego czasem tak trudno jest skłonić dzieci, by cię słuchały? Prosisz, by wyłączyło telewizję, odrobiło lekcje, spakowało się do szkoły lub poszło spać. Wiesz, że słyszy, co mówisz, lecz ignoruje to. Prosisz ponownie i ... nadal brak reakcji. Próbowałeś już wszystkiego, lecz żadna z tych metod nie działa. Znasz to, prawda?" Książka Amy McCreeady wyszła naprzeciw tym i innym problemom i opracowała "przełomowy program, dzięki któremu twoje dzieci słuchają Cię bez napominania, przypominania lub krzyczenia."
 Z ogólnych informacji o książce:

Tytuł: Dziecko, czy muszę ci to jeszcze raz powtarzać?
Autor: Amy McCready
Tłumaczenie: Konrad Pawłowski
Wydawnictwo: Laurum
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Format: 141 x 218 mm
Ilość stron: 292

Dziecko, czy muszę ci to jeszcze raz powtarzać? jest co prawda zaliczany do grupy poradników rodzinnych, jednak w moim odczuciu jest zupełnie inny od książek w tym typie. Daje jasne wskazówki, opisy, pokazuje jak i co robić, w jaki sposób ... dla mnie nie jest to kolejny poradnik, a prawdziwa instrukcja ... chociaż też nie bo do dzieci nie ma czegoś takiego jak instrukcja ... każde jest inne. Amy McCready daje nam 23 narzędzia pracy z dziećmi, dzięki którym możemy w niedługim czasie mieć grzeczne dziecko zamiast rozkapryszonego diabełka.

Co znajdziemy w książce? Książka składa się z 11 rozdziałów  napisanych na prawie 300 stronach. Każdy rozdział podzielony jest na podrozdziały - zagadnienia, które zostały omówione szczegółowo. Omawiane są zarówno problemy, jak i metody ich rozwiązywania. Autorka tłumaczy nam dlaczego nasze dziecko zachowuje się w ten, a nie inny sposób. Tłumaczy motywy jego działania, które jak się okazuje spowodowane są jego potrzebami. Książkę polecam zarówno rodzicom maluchów, jak i dużo starszych dzieci.

Czy zawarte w książce wskazówki działają naprawdę?
Nie mogę skłamać i powiedzieć, że zastosowałam te metody i mam teraz super grzeczne dziecko. Jednak mogę z czystym sumieniem napisać, że część z narzędzi przedstawionych w książce "wprowadziłam w życie" i widzę znaczą poprawę w zachowaniu Kinii. Widzę sens stosowania każdego narzędzia, oczywiście dostosowując je do danej sytuacji. Jeśli jesteś rodzicem, który jest w stanie najpierw sam siebie zmienić. Sprawić, aby dziecko miało zaspokojone swoje potrzeby (według wskazówek zawartych w książce) i po prostu zacząć od siebie to nie znam jak do tej pory lepszej książki od tej. Nie wymagajmy zmiany od dziecka, jeśli nie jesteśmy w stanie najpierw zmienić swojego zachowania. znajdziemy tutaj wiele przykładów i sytuacji przedstawionych w sposób w jaki reaguje "zwykła rodzina", a jak mogłoby się wszystko potoczyć stosując narzędzia do pracy z dzieckiem. 

Co mi się podobało w książce? Otóż najbardziej styl pisania, który jest prosty i wszystko zostało w jasny i przystępny sposób wytumaczone. Przykłady - czasem można nie do końca zrozumieć o co chodzi - jednak i tutaj się nie zawiodłam. Czasem myślałam - ok wszytsko pięknie i ładnie, ale jak ta teoria ma się do praktyki? Jak to zastosować, w jakich sytuacjach? Kiedy można użyć danego narzędzia, a kiedy nie? Otóż wszystkie moje watpliwości zostały rozwiane wraz z czytaniem następnych kartek. Kinia jak wiecie jak na razie przynajmniej jedynakiem. Jednak książka ta świetnie srawdzi się zarówno w takich rodzinach, jak i wielodzietnych. Wskazówki są tak odniesione i poruszane problemy, że nie czytamy non stop "o dziecku". Czasem jest to dziecko, czasem rodzeństwo. Prawdę mówiąc wiele z sytuacji przedstawionych w książce jest mi znajoma. Czy to z zachowania Kingusi, czy z bliższego, lub dalszego otoczenia. Dzięki lekturze tej pozycji wiele rzeczy stało się dla mnie zrozumiałych. Ale przede wszystkim rozumien teraz zachowania dzieci, ich motywy działania, oraz to, iż niegrzeczne zachowanie często wynika z niewłaściwego przez nie pojmowania pewnych kwestii. Dzieci jak każdy człowiek ma pewne założenia i potrzeby, które chce zaspokoić. Jeśli nie wie jak to zrobić ucieka się do zachowań, które przez dorosłych są postrzegane jako "niegrzeczne zachowanie". Autorka daje nam proste i jasne wskazówki jak te potrzeby zaspakajać w odpowiedni zarówno dla dziecka, jak i rodzica sposób. 

Nowe pojęcia? Tak i to dość sporo. :) Wiecie, że każdy rodzic może działać w jednym z trzech stanów ego? Jest to Ego Rodzica, Ego Dorosłego i Ego Dziecka - to nasze Ego i w zależności od sytuacji powinniśmy wykorzystywać daną postawę. Ale o tym jakie to postawy, czym się charakteryzują i w jakich sytuacjach powinniśmy je wykorzystywać zostało świetnie opisane w książce. Niektóre z przedstawionych narzędzi możemy stosować od razu, inne dopiero gdy już pewien czas stosujemy inne. Podstawowym narzędziem jest "Czas dla Umysłu, Ciała i Duszy" i muszę przyznać, że u nas właśnie to narzędzie odegrało bardzo dużą rolę. Co prawda myślałam, że go stosuję, jednak tak naprawdę nie nazywałam go wcześniej co było moim błędem. 

Dlaczego to działa? no właśnie, dlaczego? Otóż każde z narzędzi działa na swój sposób, a dlaczego tak się dzieje, co wtedy zostaje zaspokajane itp. autorka tłumaczy w każdym z rozdziałów. Daje nam także wskazówki potrzebne do osiągnięcia sukcesu. W książce możemy sobie zrobić test osobowości rodzica, którego wynik dużo nam powie o naszych oczekiwaniach, oraz podpowie, jak wykorzystać każdy potencjał, aby doskonalić styl wychowywania dzieci. 

Dlaczego akurat "Dziecko, czy muszę ci to jeszcze raz powtarzać?" powinno być książką po którą sięgniesz? Według mnie powód jest jeden - autorka daje nam znakomite narzędzia, dzięki którym możemy rozwiązać każdy problem będąc spokojnym. Koniec wytrącania z równowagi i krzyczenia. A początek rodzicielskiego bezrobocia:

"Zawsze mówiłam, że gdyby rodzice dobrze wykonywali to, co do nich należy, to w końcu nie mieliby już nic do roboty. W książce przedstawione są narzędzia, których wszyscy potrzebujemy, by przejść na "rodzicielskie bezrobocie". A co najlepsze, eliminują one potrzebę denerwowania się."
dr Wendy L. Walsh, ekspertka w dziedzinie zachowań ludzkich, 
występuje w CNN Headline News, matka dwojga dzieci.

Za możliwość recenzji tej książki Dziękuję Wydawnictwu Laurum, a Was Zapraszam do odwiedzin:

http://www.laurum.pl/




Przydatny post? Udostępnij go!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję że poświeciłeś chwile czasu by dobrnąć do końca postu. :) Jeśli Ci się podobało to pozostaw po sobie jakiś ślad... ja także Cię odwiedzę. :) Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Podoba Wam się mój blog? Chcecie być zawsze na bieżąco? Wystarczy dodać go do obserwowanych. :)

Mama-AsiaLM.pl - Blog Parentingowy, recenzje książek dla dzieci i kobiet © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Mama-AsiaLM.pl