Menu

W dzisiejszych czasach prawie każdy z nas ma pod ręką aparat fotograficzny, chociażby taki w swoim telefonie. Nie raz i nie dwa chcąc uwiecznić jakąś chwilę po prostu sięgamy do kieszeni ... i robimy zdjęcie naszym pociechom. Nie ma w trym nic złego ... jeśli robimy to świadomie i odpowiednio dbamy o wizerunek naszego dziecka. Czy aby jednak na pewno każdy rodzic tak postępuje? Otóż niestety NIE! 

Natrafiłam ostatnio na informację o akcji "Pomyśl zanim wrzucisz", która była organizowana w 2013 roku. Według danych w niej zwartych "do publikowania zdjęć swoich dzieci nago lub w bieliźnie przyznaje się co czwarty rodzic dziecka do 10 roku życia". Rodzicu - Dziecko Ci ufa! Bezgranicznie, zatem nie wykorzystuj tego, że jest jeszcze naiwne i być może nie rozumie wielu spraw. Spraw, które przez twoją głupotę (bo inaczej nie potrafię tego nazwać, przykro mi) możesz zrujnować mu dorosłe życie. Pamiętaj - zdjęcie wrzucone w sieć pozostaje tam (nawet jeśli ty je skasujesz), internet pozwala udostępniać co tylko zechcemy, jednak nie skazuj swojej pociechy na pośmiewisko w jej dorosłym już życiu.


Sama nie raz byłam świadkiem, gdy moi znajomi na tablicę facebooka wrzucali zdjęcia swoich dzieci nago - do czego ma to służyć? Czy ty też chciałbyś, aby wszyscy Cię tak oglądali? Przed wrzuceniem kompromitującej dziecko fotki zadaj sobie jedno ważne pytanie: "Czy byłbym zadowolony, gdyby ktoś wrzucił Moje zdjęcie w takiej sytuacji?", "Jak bym się czuł oglądając je?" lub co gorsza gdyby teraz w dorosłym życiu okazało się, że istnieją gdzieś Twoje zdjęcia, które wszyscy oglądają i się z nich śmieją. Chciałbyś być pośmiewiskiem? Nie? To dlaczego robisz to swojemu dziecku?

Sama wstawiam zdjęcia swojego dziecka do internetu - chociażby tutaj na moim blogu. Czy jest to coś złego? Uważam, że nie, ale pod jednym warunkiem: nie są to zdjęcia kompromitujące! Pomyśl nad tym. Muszę jednak przyznać, że nawet przy wrzucaniu "normalnych zdjęć" naszych dzieci powinniśmy kierować się kilkoma ważnymi aspektami, a mianowicie:

Uważaj na GPS, który masz w telefonie!

Prawdę mówiąc sama niedawno się o tym dowiedziałam. Wiele telefonów komórkowych, które są wyposażone w GPS mogą "niechcący" przekazywać bardzo osobiste informacje, które w ogóle nie powinny być dostępne dla innych, a tym bardziej osób postronnych. Jakie to informacje? A np. nasz adres zamieszkania! Jak? Po prostu jesteś u siebie w domu, robisz fajną fotkę, a następnie wrzucasz ją na facebooka. Przy okazji nawet nieświadomie masz włączoną funkcję GPS. Co się dzieje? Otóż to, że ktoś może się tym zainteresować i pobrać informacje o twojej lokalizacji, o lokalizacji gdzie zdjęcie zostało zrobione! Niekoniecznie ktoś ze znajomych!

Jak zatem uniknąć takich sytuacji? Nie jest to na szczęście trudne - wystarczy po prostu wyłączyć tą funkcję jeszcze przed zrobieniem zdjęcia. :)

Uważaj na złodziei, którzy kradną zdjęcia dzieci!

Nie jest to niestety kawałek scenariusza, który został napisany do jakiegoś filmu. To rzeczywistość! Sama kilka razy zgłaszałam zdjęcia, które ktoś przywłaszczył sobie bezprawnie (na szczęście nie były to zdjęcia mojej córki). I nie mówimy tutaj o zdjęciach kompromitujących. Chodzi o "normalne" fotki, które każdy rodzic ma prawo wstawić. 

O co właściwie chodzi? Otóż niektórzy robią to dla zabawy ... wtedy na szczęście problem nie jest aż tak duży, pod warunkiem, że odpowiednio szybko taką osobę znajdziemy i zareagujemy żądając natychmiastowego usunięcia zdjęcia i zgłoszenie tego na policję. Gorzej jeśli ktoś wykorzystuje zdjęcia dzieci, gdzie te są nago ... tutaj chyba nie muszę wam tłumaczyć w jakim celu!

Z jakimi sytuacjami sama się spotkałam? Do tej pory z kilkoma, które mogę podzielić na dwa kryteria:

Pierwsi robią to, bo uważają, że jest to zabawne, lub po prostu chcą mieć więcej polubień czy lajków i wstawiają ładne zdjęcia dzieci na swoich profilach. Spotkałam się z kilkoma takimi (te akurat na Instagramie) - wrzucają jedno zdjęcie za drugim i żadne nie jest ich autorstwa i żadne nie przedstawia ich dziecka. Wszystko dla ... popularności? Nie wiem ... może. Jeśli zauważysz kiedyś zdjęcie, które nie jest własnością osoby, która je wstawiła od razu poinformuj osobę pokrzywdzoną, a profil zgłoś serwisowi na którym zdjęcie się znajduje!.

Drudzy ... o zgrozo, wstawiają zdjęcie dziecka i piszą, że to jego dziecko! Z takimi dwoma sytuacjami spotakałam się na facebooku. W obu przypadkach chodziło o polskie dziecko i profil zagraniczny, który nie był kimś fikcyjnym! Tak, niestety takie osoby istnieją. Chyba nie chciałbyś kiedyś zobaczyć zdjęcia swojego dziecka u kogoś na profilu z podpisem, że to JEGO dziecko? 

 Jak przeciwdziałać takim praktykom?

Jeśli już zauważysz, że ktoś się dopuścił takiego czynu to zgłaszaj to! Nie tylko jeśli dotyczy to twojego dziecka. Gdybyś ty się znalazł w takiej sytuacji też chciałbyś, aby wiele osób zareagowało i ci pomogło!

Co zatem możesz zrobić? Możesz na profilu społecznościowym wejść w ustawienia prywatności i zaznaczyć, że np. tylko twoi znajomi mogą oglądać twoje zdjęcia. Jeśli tak jak ja prowadzisz bloga możesz na każdym załączonym zdjęciu dodać swoje logo - na pewno w jakimś stopniu zniechęci to potencjalnego złodzieja. Co pewien czas możesz sprawdzać, czy nikt nie wrzucił zdjęcia twojego dziecka. Jak to zrobić? Wystarczy wyszukać obrazem w wyszukiwarce google (więcej info znajdziesz na ten temat tutaj: https://support.google.com/websearch/answer/1325808?hl=pl ).

 Nie wstawiaj zdjęć spersonalizowanych!

Mam tutaj na myśli zdjęcia na których widnieje np. nazwa przedszkola do którego dziecko uczęszcza. Nazwa ulicy na której mieszkasz, czy zdjęcie Twojego domu z widocznym na nim numerem. Dobrze jest również nie podawać dokładnej daty urodzenia dziecka, zamiast np. 24 maj 2010 napiszcie maj 2010 jeśli już musicie! Twoje dziecko ma koszulkę z logiem szkoły/ przedszkola? Nie umieszczaj zdjęć, na których to logo jest czytelne, a najlepiej żadnych w tej koszulce!

Wracając do akcji organizowanej przez Fundację Dzieci Niczyje, uważam to za świetny pomysł. Nie pozwólmy, aby chęć "pochwalenia się" swoim maleństwem przewyższała nad jego dobrem. Musisz wrzucać zdjęcia? Ok, może prowadzisz bloga jak ja, a może po protu to lubisz. Ale rób to w granicach rozsądku. Jeśli masz starsze dziecko - zapytaj go o zdanie, jeśli to nie twoje dziecko, bo jesteś np. chrzestnym, babcią, dziadkiem, ciociom, wujkiem itp. zapytaj o zdanie rodziców dziecka! Jeśli twoje dziecko jest jeszcze malutkie nie wstawiaj jego nagich zdjęć (czytaj: nago, w samych majteczkach), ani kompromitujących. Śmieszy Cię, że masz pół pokoju umazanego w dziecięcej kupie? Dla mnie nie jest to śmieszne i nie jest to powód do dumy, bo to w końcu Ty nie dopilnowałeś dziecka,  a wstawiając takie zdjęcie jedyne co możesz osiągnąć to naśmiewanie się z tej sytuacji .... z dziecka, gdy to dorośnie!

"Wspólnie z agencją reklamową Publicis Fundacja Dzieci niczyje przygotowała akcję, w ramach której za wycieraczki samochodów trafiły zdjęcia dzieci znalezione w internecie. Skojarzenie z ulotkami agencji towarzyskich, dla których zazwyczaj jest zarezerwowane to miejsce, miało służyć do skłonienia rodziców do refleksji i zwrócenia ich uwagi, że zdjęcia ich pociech mogą znaleźć się w rękach osób lub miejscach, w których na pewno nie chcieliby ich znaleźć".

Zatem Rodzicu Pamiętaj - Pomyśl Zanim Wrzucisz!


Zdjęcia użyte w tym poście pochodzą ze strony zanimwrzucisz.fdn.pl - strony Fundacji Dzieci Niczyje, na której to możecie znaleźć więcej o tej akcji, jak również informacje o innych przeprowadzanych przez nich akcjach. Zdjęcie parkingu pochodzi ze strony http://modlinparking.pl/ - jest to parking w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska Warszawa Modlin.


Jak Ty chronisz Swoje dziecko w sieci? Wrzucasz wszystko "jak popadnie" bo zdjęcie jest ładne, czy śmieszne mimo, że tak naprawdę ukazuje nagość twojego dziecka, lub je kompromituje? Czy też zwracasz uwagę na fakt, że ktoś kiedyś może to zdjęcie wykorzystać w inny sposób?
Przydatny post? Udostępnij go!

1 komentarz:

  1. W sumie każdy powinien się mocno zastanowić zanim opublikuje jakiekolwiek swoje zdjęcia w sieci. Akcja na pewno bardzo potrzebna i warto o niej mówić:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że poświeciłeś chwile czasu by dobrnąć do końca postu. :) Jeśli Ci się podobało to pozostaw po sobie jakiś ślad... ja także Cię odwiedzę. :) Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Podoba Wam się mój blog? Chcecie być zawsze na bieżąco? Wystarczy dodać go do obserwowanych. :)

Mama-AsiaLM.pl - Blog Parentingowy, recenzje książek dla dzieci i kobiet © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Mama-AsiaLM.pl