Menu

Dokładnie te same względy mogą skłonić jednych rodziców do szczepienia swoich dzieci, innych zaś przed tym powstrzymywać. Wszyscy się obawiamy. Biss występuje w tej oryginalnej książce w roli szczerego i mądrego przewodnika po ścieżce pełnej cierni.
Anne Fadiman


Z ogólnych informacji o książce:
Tytuł: O odporności: szczepić, czy nie szczepić dzieci.
Autor: Eula Biss
Tłumaczenie: Magda Witkowska
Wydawnictwo: Laurum
Oprawa: miękka
Format: 158 x 233 mm
Ilość stron: 216
Fragment książki: tutaj

Szczepić, nie szczepić? Oto jest pytanie!
Fakty, plotki i dylematy dotyczące szczepienia dzieci
Tematyka szczepień od dawna po dzień dzisiejszy jest tematem dość kontrowersyjnym. Każdy rodzic boi się o swoje dziecko i chce dla niego jak najlepiej. Dlaczego zatem jedni rodzice szczepią swoje dzieci, a inni wzbraniają się przed tym rękami i nogami? Przeważnie z tych samych powodów ....

Choć jest w to trudno uwierzyć czasami kieruje nami niewiedza, czasami posiadanie jej na dany temat. Niektórzy może zasięgneli opinii lekarza, jak autorka książki ... czy jednak był on kompetentną osobą ?

Na kolejnych stronach książki nie przeczytamy czarno na białym jak powinniśmy zrobić! Nie jest to jakiś kolejny poradnik na jakiś tam temat. Jest to opis przeżyć samej autorki, która sama nie wiedziała którą drogą pójść, czy jej dziecko powinno być szczepione, czy wręcz przeciwnie? Nie raz zobaczymy, że te same informacje jednych od szczepień odciągają, innych do nich przekonują.

Nie są to suche fakty, to prawdziwe uczucia i obawy matki, która zdaje sobie sprawę, że jest odpowiedzialna za swoje dziecko ... za jego zdrowie i życie. To na rodzicach spoczywa odpowiedzialność w stosunku do tych małych istotach, które są tak bezbronne i nam ufają, jak zatem zrobić to właściwie?

W książce znajdziemy wiele zagadnień związanych ze szczepionkami dla dzieci:
  • Co tak naprawdę zawierają, co w nich siedzi?
  • Skąd się wzięły te szczepionki?
  • Kto jest w grupie ryzyka?
  • Kto mógł nam zaszczepić lęki związane ze szczepieniem?
  • Co to odporność stada i jak ona działa?
Książkę czyta się bardzo szybko, ale być może jest tak ze względu na ciekawy temat, oraz ciekawe i wartościowe przedstawienie tematu przez samą autorkę książki. Eula Biss sama zaczęła zgłębiać informacje na temat szczepień jeszcze gdy była w ciąży ze swoim synkiem. Potem postanowiła swoją wiedzą podzielić się z innymi. Z jednej strony podpiera się naukowymi dowodami, kiedy indziej opowiada o tym czego nauczył jej ojciec - lekarz, kiedy indziej przeczytamy o jej rozmowach z innymi matkami, a czasami dowiemy się jak to temat szczepień przedstawiał się na łamach historii. Nie jest to temat, co do którego niezdecydowani rodzice nie wiedzą jak postąpić, temat który dotyczy rodziców żyjących w czasie teraźniejszym. Problem szczepień wzbudzał wiele kontrowersji już dawno temu. W książce przeczytamy o przymusowych szczepieniach, o tym że niektórzy czuli się jak niewolnicy jak i o tym, że zarówno rodzice, którzy na szczepienia się decydują, jak i ci którzy ich odmawiają kierują się jedną zasadą ... chcą jak najlepiej dla swojego dziecka!

Jak przenoszą się wirusy? Czy każdy wie, że jest nosicielem i kiedy narażamy nasze dzieci na niebezpieczeństwo? Czy dziecko może zarazić się od nas, a my nawet nie będziemy tego wiedzieć? Dlaczego szczepili imigrantów, co oznaczają słowa: "szczepienia działają, ponieważ angażują większość do ochrony mniejszości". Dlaczego posiadanie starszego rodzeństwa i dojrzewanie w środowisku nieprzesadnie czystym może chronić przed rozwojem astmy i alergii i kto w ogóle wysnuł taką teorię? O tym musicie już sami przeczytać. Poniżej zacytowałam kilka fragmentów książki, które szczególnie mnie zaciekawiły:

Zdarza się niekiedy, że wirusowi udaje się zmusić zakażony organizm do przekazania obcego DNA własnemu potomstwu (...) W niektórych przypadkach takie pozostałości stają się przyczyną nowotworów, w innych okazują się odgrywać kluczową rolę z punktu widzenia naszego przetrwania. Komórki tworzące zewnętrzną warstwę łożyska, z którego korzysta ludzki płód, wykorzystują gen pozyskany dawno temu od wirusa. Wirusy więc nie mogą się rozmnażać bez nas, ale my też nie moglibyśmy rozmnażać się bez tego, co kiedyś przejęliśmy od nich.
Preparaty dezynfekujące do rąk zabijały, co prawda, wszystkie zarazki, jak leci, badania wskazywały jednak, że zawarty w nich triklosan przedostaje się do moczu ciężarnych kobiet, do krwi pępowinowej noworodków, oraz do mleka karmiących matek.

Liczne badania potwierdzają, że używanie środków antybakteryjnych ogranicza liczebność populacji bakterii w takim samym stopniu jak korzystanie ze zwykłego mydła i wody.

Nie brakuje wśród nas zwolenników koncepcji, że dzieciom należy umożliwić kształtowanie odporności na choroby zakaźne w sposób "naturalny", czyli nie poprzez szczepienia. Przekonanie to zdaje się wynikać z wiary, że szczepionka to coś w samej swej istocie nienaturalnego. Tymczasem szczepionki przynależą do sfery granicznej występującej na styku człowieka i przyrody (...) Szczepionka to swego rodzaju forma udomowienia dzikiego stworzenia.Powstała dlatego, że zdołaliśmy okiełznać i ujeździć wirusa na podobnej zasadzie, jak się to czyni z koniem. Z drugiej strony jej działanie zależy od naturalnej reakcji organizmu na oddziaływanie tego niegdyś dzikiego bytu.

Jeśli szczepionka zawiera żywego wirusa, to w postaci osłabionej (często wcześniej został on wprowadzony do organizmu zwierzęcego). Chodzi o to, aby nie mógł on wywołać zakażenia u zdrowego człowieka.

Osobiście książka bardzo mi się podobała. Zawiera wiele faktów, jak też dylematów z którymi nie jeden rodzic musi się uporać. Rozwiewa wiele wątpliwości, czasem zasiewa nowe. Skłania do zastanowienia, tłumaczy, wyjaśnia. Według mnie pozycja ta powinna się znaleźć na półce każdego rodzica.

Za możliwość recenzji tej książki Dziękuję Wydawnictwu Laurum, a Was Zapraszam do odwiedzin:

http://www.laurum.pl/


Przydatny post? Udostępnij go!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję że poświeciłeś chwile czasu by dobrnąć do końca postu. :) Jeśli Ci się podobało to pozostaw po sobie jakiś ślad... ja także Cię odwiedzę. :) Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Podoba Wam się mój blog? Chcecie być zawsze na bieżąco? Wystarczy dodać go do obserwowanych. :)

Mama-AsiaLM.pl - Blog Parentingowy, recenzje książek dla dzieci i kobiet © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Mama-AsiaLM.pl