Menu

Igła tańcuje z nitką, a my wyszywamy bez ich pomocy. Posługując się kolorowymi sznurkami, obrazkami i guzikami, wyczarujecie prawdziwe cuda! Dzieciaki dostaną balonik z guzika, a lokomotywa wzbogaci się o kółka. Kot będzie miał wąsy ze sznurka, a cała rodzina świetną zabawę!
tańcowałą igła z nitką, granna, okładka gry

Tańcowała igła z nitką - informacje o kreatywnej grze dla dzieci

 

Wydawca: Granna

Czas gry: 20 minut

Liczba graczy: 1-6

Wiek graczy: 4+


Zawartość pudełka:

6 plansz z dziurkami

12 sznurków

2 guziki

instrukcja


Tańcowała igła z nitką, to taka gra, nie gra. :) Bardziej kreatywne zajęcie, które bardzo skutecznie potrafi zająć dziecko na co najmniej pół godzinki. :) W pudełku znajduje się 6 plansz, jednak otwierając grę po raz pierwszy czeka nas jeszcze jedno zajęcie - mianowicie utworzenie dziurek w planszach. :) Nie jest to nic trudnego, gdyż każda dziurka jest już "zrobiona", jednak trzeba otworki "przepchać" końcówką jednego ze sznurków, aby zrobiła się z tego dziurka. Gdy zobaczycie na poniższe zdjęcie, bardzo wyraźnie widać, że nie wszystkie dziurki są gotowe do przewlekania i zabawy. Przyznam, że podczas tej czynności najlepiej zrobić to samemu i nad pudełkiem, w przeciwnym razie dywan od razu jest do odkurzania. Na szczęście czynność tą trzeba wykonać tylko raz. :)

Plansze w grze tańcowała igła z nitką wyglądają tak:


Znajdziemy tutaj bałwanka, kotka, dzieci, kwiatki, lokomotywę i stracha na wróble. Jest też instrukcja, jednak nie ma tutaj nic skomplikowanego ... bierzemy sznurek do ręki (dostępnych jest 6 kolorów po dwa sznurki) i wyszywamy. Gdzieniegdzie możemy wpleść guziki, jednak tych mamy do dyspozycji niestety tylko dwa (czerwony i zielony). Jeśli zatem dysponujecie w domu guzikami z większymi otworami to dołączcie je do gry, na pewno gra będzie bardziej atrakcyjna (szczególnie, gdy w danym czasie będzie się nią bawiło kilku graczy). Jak wygrać? Ułożyć rysunek. :) W instrukcji nie ma słowa na temat wygrywania, czy rywalizacji, stąd moje stwierdzenie, że to gra - nie gra. :) Jeśli jednak grają np. dwie osoby, to można zrobić wersję czasową - kto zapełni najwięcej dziurek sznurkiem w określonym czasie . Drugą opcją jest kto pierwszy skończy rysunek - jednak tutaj nie jest to do końca dobre, gdyż plansze są łatwiejsze i trudniejsze, z mniejszą i większą ilością dziurek. 

Wady gry "Tańcowała igła z nitką":
- "dziurki" trzeba "przepychać" i przy okazji narobić niezłego bałaganu z małych kółeczek, na szczęście czynność tą wykonujemy tylko raz,
- według mnie dwa guziki to za mało, tym bardziej iż na opakowaniu jest zaznaczone iż jednocześnie może w nią grać 6 osób,
- błąd w instrukcji (nie znaczący) - pisze, iż w grze powinno znajdować się 6 sznurków, jednak na opakowaniu gry jest poprawna informacja o ilości kolorowych sznurków, czyli 12. :)

Zalety gry "Tańcowała igła z nitką":
- gra rozwija kreatywność,
- potrafi skutecznie zająć dziecko,
- można w nią grać samemu,
- za każdym razem można zrobić to samo inaczej,
- Kinia ją bardzo lubi, a to mówi samo za siebie :)

Poniżej przykładowe prace:


Jak widać powyżej kombinacji przeplecenia kolorowego sznurka jest naprawdę wiele i niekoniecznie tak, jak by nam (dorosłym) się mogło wydawać. :)

Wasze dzieci mają swoje ulubione gry kreatywne? Co sądzicie o "Tańcowała igła z nitką"?

Przydatny post? Udostępnij go!

4 komentarze:

  1. Świetna jest ta gra. Szkoda, że kiedyś takich nie było.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z perspektywy czasu stwierdzam, że właśnie tego typu przeplatanek brakowało w zabawkach mojej Córci gdy była ciut młodsza ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna sprawa - nie dość, że dużo zabawy przy tym, to jeszcze dziecko ćwiczy swoją motorykę i może zapałać miłością do rękodzieła. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna sprawa, musi uczyć cierpliwości:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję że poświeciłeś chwile czasu by dobrnąć do końca postu. :) Jeśli Ci się podobało to pozostaw po sobie jakiś ślad... ja także Cię odwiedzę. :) Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Podoba Wam się mój blog? Chcecie być zawsze na bieżąco? Wystarczy dodać go do obserwowanych. :)

Mama-AsiaLM.pl - Blog Parentingowy, recenzje książek dla dzieci i kobiet © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Mama-AsiaLM.pl