Menu

Noworodek, jak każdy mały człowiek ma swoje potrzeby ...  te większe i te mniejsze. Jednak przy tak małym dziecku są one szczególne i nie można o nich zapominać, tym bardziej, że taki maluszek nie powie nam czego potrzebuje, gdyż często sam tego nie wie. Poniżej przedstawię Wam 5 niezastąpionych potrzeb niemowlaka o które powinna zadbać każda mama i każdy tata nowo narodzonego maluszka.

5 niezastąpionych potrzeb noworodka

1. Potrzeba Bliskości (Bezpieczeństwa i Miłości)


Potrzeba bliskości, jest jedną z głównych potrzeb noworodka. Do tej pory było przecież w brzuszku u mamy, gdzie miało ciepło i czuło się bezpiecznie. Zderzenie z nową rzeczywistością w jakiej się znalazł przychodząc na świat może być różnie postrzegane przez dzieci. Jedne będą chciały non stop być przy mamie (lub tacie), innym wystarczy gdy utulisz go podczas karmienia. 

Każde dziecko jest inne, jednak każde odczuwa potrzebę bliskości z rodzicem - w mniejszym, bądź większym stopniu. Pamiętam jak Kinia się urodziła - ja po prostu nie mogłam wyjść z łóżka i to dosłownie. Spała tylko, gdy ja byłam obok, nawet do toalety wyjść nie mogłam! Tak - dziecko w magiczny sposób otwierało oczka i mnie szukało. Przy Szymku jest inaczej, na szczęście. :) Od razu widzę ogromną różnicę między moimi dziećmi, nie tylko w tej kwestii. Owszem, w nocy śpi ze mną i uwielbia się przytulać. Jeśli zostawię go na środku łóżka, to ZAWSZE gdy się budzę on jest tuż przy mnie przytulony. W dzień natomiast wystarczy, że mam go na rękach podczas karmienia, troszkę tulenia przy "odbijaniu" i tyle. Dziecko może być w wózku, bujaku, łóżku - tyle bliskości mu wystarczy. 

Staram się zresztą synka nie nosić na rękach, gdy nie muszę. Nie popełnię już tego błędu co przy Kini - na rękach była non stop. Czy to był dzień, czy noc. Nie raz po kilka godzin - podczas karmienia, usypiania, zabawy itp. A ręce to myślałam, że mi odpadną. Zatem każde dziecko tą potrzebę bliskości ma, jednak można ją zaspokoić w różnym stopniu - oczywiście dopasowanym do jego potrzeb. Ale należy pamiętać o jednym - KAŻDE dziecko pragnie bliskości, daje mu ona bowiem poczucie bezpieczeństwa, które w brzuchu u mamy miał praktycznie gwarantowane, jak i zaspokaja potrzebę bycia kochanym - które to zresztą potrzeby posiada nie tylko noworodek, a także i osoba dorosła.

2. Potrzeba zaspokojenia głodu (mowa tu oczywiście o jedzeniu i piciu).


Potrzeba zaspokojenia głodu jest u niemowlaka tak ważna, że czasami dziecko nie je, bo jest tak głodne ... Może wydawać się nam to dziwne, ale potrzeba ta niejednokrotnie jest główną przyczyną płaczu noworodka. Oczywiście jedne dzieci potrzebują jeść rzadziej i więcej, inne jedzą mniej, a często - wszystko zależy od dziecka, bo PAMIĘTAJCIE - KAŻDE dziecko jest inne, tak jak i nie ma dwóch identycznych dorosłych (nawet jeśli wyglądają identycznie, jak np. bliźniaki to ich charakter i tak będzie się od siebie różnił). 

Na zaspokajanie tej potrzeby ma również wpływa sposób żywienia dziecka - czy jest to karmienie piersią, mieszane, czy też jesteśmy zmuszeni korzystać z mleka modyfikowanego. Przyczyn sposobu karmienia może być wiele - niektórzy wybierają go ze względu na wygodę, inni kierują się "dobrem dziecka", a jeszcze inni wyboru nie mają. Kwestia ta zresztą od dawna jest kwestią sporną, bo choć wiadomo, że mleko mamy jest najlepsze nie zawsze możemy karmić niemowlaka tylko nim. Czasem musimy korzystać i wspomagać się mlekiem modyfikowanym. Zresztą na temat karmienia mm, oraz mieszanym polecam serię artykułów Enfamil - jak karmić noworodka.

Jeśli chodzi o dopajanie małego dziecka (tak, wiem to też kwestia sporna) nie widzę w tym nic złego, szczególnie jeśli stosujemy karmienie mm, lub mieszane - woda, lub herbatka rumiankowa będą tutaj w sam raz pomiędzy karmieniami. Nie mówię oczywiście o podawaniu nie wiadomo jakiej ilości płynów, jednak u nas jest to około butelka 100-120ml w ciągu dnia, często mniej - w zależności od potrzeb dziecka.

3. Potrzeba snu


Jak i w powyższych potrzeba snu jest to potrzeba podstawowa, jednak u każdego dziecka będzie ona wyglądać inaczej. Jedne dzieci śpią cały czas z przerwami na jedzenie (Szymek tak ma przez większość czasu), inne  (jak Kinga) nie śpią ani w dzień, ani w nocy poza krótkimi przerwami. Dosłownie. Pamiętam, jak Kinia była mała - ja chodziłam spać o 4 nad ranem! Kilka razu zdarzyło mi się położyć dopiero około 9-10 godziny. Co się dziecko uśpiło (przeważnie na rękach) to zaraz wstawało przy każdej próbie odłożenia, czy to do wózka, łóżeczka, czy na łóżko do rodziców. W dodatku w wieku około 1,5 roku Kinga w dzień nie spała już w ogóle, a i nocy nie przesypiała. Skąd miała na wszystko energię? Sama nie wiem.

Teraz przy Szymku nie mam co narzekać, bo potrafi w nocy przespać 5 nawet do 7 godzin. W dzień przeważnie są to 2-3 godzinki i pobudka na karmienie, odbicie, trochę zabawy i znów spanie. :) Tutaj znów widać ogromną różnicę między moimi dziećmi - dosłownie jak ogień i woda, czy dzień i noc. :) Zresztą w zachowaniu również to widać - jak aniołek i diabełek. :)

4. Potrzeba komfortu fizycznego


O co tutaj chodzi? O nic innego, jak takie przyziemne sprawy jak chociażby czysta pieluszka. :) Nikt nie chciałby czuć dyskomfortu, szczególnie w miejscach intymnych. Jeśli dziecko ma zapewnioną bliskość osób najbliższych, zostało nakarmione i jest zdrowe a płacze, .... to biegnij jak najszybciej zobaczyć, czy nie zostawiło dla ciebie niespodzianki w swojej pieluszce. :)

Komfort fizyczny to jednak nie tylko czysta pielucha - jest to także zapewnienie czystości - jak np. kąpiel. Szczególnie ważna zresztą podczas upałów - dzieci szybko i łatwo się pocą, a tu tylko krok od tzw. potówek, czyli krostek występujących najczęściej na karku, buzi, ale i pleckach i innych miejscach, gdzie dziecko czuło właśnie dyskomfort. Należy pamiętać, aby w ciepłe dni ubierać dzieciaka przewiewnie, kąpać w miarę potrzeby, oraz zadbać o dobrej jakości ubranka, które ułatwiają skórze oddychanie. Co nie znaczy, że w zimie potówki nie wystąpią - wręcz przeciwnie. Stan skóry dziecka należy kontrolować jak najczęściej - okolic intymnych przy każdej zmianie pieluchy, oraz reszty ciała przy przebieraniu, czy kąpieli - minimum raz dziennie. Ważne jest zwracanie uwagi podczas takich "przeglądów" na miejsca mało widoczne, a narażone na większe ryzyko zbierania się brudu, jak zgięcia pod kolanem, na łokciach, czy w pachwinach.

Czasami może zdarzyć się i tak, że na dyskomfort fizyczny wpływa pozycja w której dziecko leży. Jak każdemu - jemu też może być po porostu nie wygodnie. Jedne dzieci wolą leżeć na plecach, inne na boku, a jeszcze innym odpowiada przebywanie na brzuszku. Dla jednych wózek będzie świetną propozycją spędzania w nim czasu, inne za każdym razem gdy będziesz próbować włożyć do niego niemowlaka będą krzyczeć wniebogłosy. Najważniejsze to obserwować swojego malca i próbować dostrzegać jego potrzeby.

5. Potrzeba komfortu psychicznego


Jest to według mnie potrzeba, o której zapomnieć nam nie wolno. Nam - rodzicom. Według mnie potrzeba komfortu psychicznego również należy do podstawowych potrzeb noworodka. A o co w ogóle chodzi? O  nastrój oraz samopoczucie zarówno Twoje jak i otoczenia w jakim dziecko przebywa.

Jeśli należysz do osób krzykliwych, mało odpornych na stres to już na etapie planowania ciąży powinnaś ćwiczyć opanowywanie swoich emocji i reakcji na sytuacje stresowe - bo akurat o te przy małym dziecku nie trudno. Jeśli nadal masz z tym problem - pamiętaj, że na zmianę swojego myślenia, postępowania i opanowania nigdy nie jest za późno, a postanowienie, że coś z tym zrobisz to pierwszy i najważniejszy krok na drodze do sukcesu!

Małe dziecko wyczuwa emocje rodzica, opiekuna, otoczenia w którym przebywa. Jeśli jesteś zestresowana jakąś sytuacją spróbuj się uspokoić. Jeśli wiesz, że "nerwowo nie możesz już wytrzymać" danej sytuacji - po prostu wyjdź na chwilę z pomieszczenia w którym jest dziecko (nawet, a powiedziałabym w szczególności jeśli płacze) - na korytarz, na balkon - zrób kilka głębokich wdechów i wydechów, postaraj się pomyśleć przez chwilę o czymś pozytywnym i wróć do dziecka, aby je przytulić i uspokoić - na spokojnie. :)

Jeśli jesteś rodzicem więcej niż jednego dziecka, to nie unikniesz też sytuacji, gdzie jedno dziecko nie da spać drugiemu/ będzie przeszkadzać/ będzie nad opiekuńcze itd. itp. Postaraj się jednak znalezć wyjście i z takiej sytuacji - daj drugiemu dziecku (trzeciemu i czwartemu też jeśli masz tyle skarbów :) ) jakieś zajęcie, postaraj się aby maluszek jeśli np. chce spać, czy chcesz go nakarmić "w spokoju" był w innym pomieszczeniu (lub w innym kącie pokoju), niż jego rodzeństwo, któremu trzeba na ten czas znalezc zajęcie - najlepiej jakieś kreatywne, które je zajmie i zaciekawi, a nie będzie czuło się odrzucone  (może to być lepienie z ciastoliny, wyklejanie bibuły, czytanie książki jeśli już potrafi itp. - tu ogranicza nas tylko nasza własna wyobraźnia). :)

  • Zdaniem faceta ...
Potrzeby noworodka? Na pewno dziecko potrzebuje snu, jedzenia (dobrego zresztą), czasem picia, no i jakiegoś zainteresowania gdy nie śpi np. zabawką, a przede wszystkim potrzebuje go ze strony rodziców. Taki malec ma silną potrzebę bliskości - np. gdy mamusia karmi go piersią - on czuje się wtedy bardzo bezpiecznie - jest blisko ciała, ma kontakt wzrokowy i dotykowy, więc je sobie spokojnie mleczko i ładnie idzie spać, gdyż czuje się bezpiecznie. Oczywiście dziecko musi zaspokajać także głód - raz zje mniej, raz zje więcej, co tu dużo mówić. Jeśli chodzi o komfor fizyczny jest on tak samo ważny dla dziecka jak bliskość matki, ojca, czy po prostu osoby bliskiej sprawującej nad nim opiekę - musi mieć na pewno na bieżąco wymienianą pieluszkę, żeby nie miał mokro, żeby dupka mu się nie odparzyła. Musi mieć także wygodnie - mam tu ma myśli zarówno ubranko, jak i kocyk na którym leży, aby nic go nie uciskało itp. Dziecko jeśli ma dostęp do jedzenia co ileś tam godzin to jest to dla niego również komfort fizyczny i psychiczny. Komfort jest także wtedy gdy damy się mu wyspać, nikt mu nie krzyczy, nie  hałasuje. Dla dziecka już sam fakt, że może się wyspać uważam za komfortowy. Przede wszystkim po udanym i spokojnym śnie przecież dalej może iść spać, a rodzice mają wtedy czas dla siebie, zatem jest to komfortowe dla dziecka, a dla rodziców jeszcze bardziej. :)

  • Co na to przedszkolak?

Na pytanie :  "jak myślisz jakie potrzeby ma małe dziecko?" Kinia odpowiedziała:

Mleko, herbatka, kocyk, wózek, smoczek i kaczuszkę do przyczepienia żeby smoczek nie upadł na podłogę. I tyle, małe dziecko już nie ma więcej potrzeb.

Jak widać każdy z nas ma własne zdanie na temat potrzeb niemowlaka. :) Najważniejsze jednak to pamiętać, że każde dziecko jest inne i choć potrzeby ma takie same do zaspokojenia, to ich stopień będzie się bardzo różnił, nawet wśród rodzeństwa. :) A Ty jak uważasz - są jeszcze jakieś inne potrzeby, które być może pomineliśmy? A czy wymienione przez nas starasz się zaspokajać?



    Przydatny post? Udostępnij go!

    7 komentarzy:

    1. Jakie potrzeby ma? hmmm zależy od dziecka, jedne chce świętego spokoju, drugie ciągłej uwagi, trzecie ciekawskie świata, czwarte wszystko nudzi...trzeba przede wszystkim nauczyć się czytać w dziecku jak w książce i zapewnić mu to co w danej chwili potrzebuje, bo daje nam o tym znać, tylko nie zawsze kumamy o co chodzi :/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj tak, każde dziecko jest inne. :) Moja dwójka jest jak ogień i woda i tak jak piszesz najważiejsze to nauczyć się czytać w dziecku jak w książce.

        Usuń
    2. Każde dziecko jest inne, jednak te podstawowe potrzeby zawsze je łączą. Najważniejsze jest reagowanie na potrzeby noworodka w jak najkrótszym czasie - ile to zaoszczędzonych nerwów ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zaoszczędza nerwy nam i dziecku. :) Wszystko pięknie jak wiemy o co bobasowi chodzi, gorej gdy nie wiadomo, ale od podstawowych potrzeb trzeba zacząć. :)

        Usuń
    3. Ciekawe uwagi, na pewno przydadzą się kobietom które niedawno urodziły.

      OdpowiedzUsuń
    4. Każde dziecko ma wspólne podstawowe potrzeby, do których dochodzą jeszcze indywidualne :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Mam trójkę dzieci i każde inne. Starsza córka zasypiała TYLKO w łóżeczku i TYLKO sama. Wręcz przeszkadzała jej czyjaś obecność. Za to w ciągu dnia nie mogłam nawet wyjść do wc bo musiała stale być przy mnie. Najmłodsza pociecha natomiast pierwsze kilka miesięcy spędziła dosłownie wtulona we mnie. Dzisiaj, choć ma już prawie 10 mcy zasypia tylko z moją ręką na swojej główce. Także, tak jak mówisz, każde dziecko inne i nie można wszystkich mierzyć tą samą miarą i stosować tych samych "technik". To my, rodzice, musimy dostosować się do potrzeb dziecka a nie na odwrót- co niestety niektórzy próbują czynić. Jak słyszę teksty typu "ona już powinna sama zasypiać", "nie powinna już jeść w nocy" to mnie telepie ze złości. Co to znaczy "powinna"? Na tym etapie "powinna" tylko być bezwarunkowo kochana a jej potrzeby akceptowane i zaspokajane. Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję że poświeciłeś chwile czasu by dobrnąć do końca postu. :) Jeśli Ci się podobało to pozostaw po sobie jakiś ślad... ja także Cię odwiedzę. :) Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Podoba Wam się mój blog? Chcecie być zawsze na bieżąco? Wystarczy dodać go do obserwowanych. :)

    Mama-AsiaLM.pl - Blog Parentingowy, recenzje książek dla dzieci i kobiet © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony przez Mama-AsiaLM.pl